Yerba Mate Market
Yerba Mate Story
Forum Yerba Mate

21.03.2010r


Strasznie się dziś popłakałam. Bolą mnie już wszystkie mięśnie odpowiedzialne za salwy śmiechu którymi wypełniłam pół domu, wzbudzając fale niezadowolenia dobiegające z sąsiedniego pokoju. Siedem lat temu jako emo-gimnazjalistka(w sumie wyprzedziłam nawet modę) założyłam sobie bloga o konikach. Po prawie każdym zdaniu początkowo wstawiałam podwójny wykrzyknik, w późniejszym etapie wielokropki. Wypełniałam swój internetowy pamiętnik taką plątaniną głupot, że w sumie nie mogę się nadziwić iż z pewnością MIAŁAM wtedy mózg. Klacz Hera i jej "bezduszni właściciele", "straszny ojciec który siłą zaciągnął mnie w góry na narty(odrywając tym samym od komputera i rozmyślań o ukochanym koniku).
Przerażam się, że teraz te wszystkie monstrualne problemy rysują się w mojej głowie zupełnie inaczej. Tak banalnie. Obiecałam sobie, ze nigdy nie zapomnę co to znaczy być dzieckiem. Problem w tym, że za kilka miesięcy będę obchodzić już trzecią "osiemnastkę z hakiem", więc formalnie rzecz biorąc jestem dorosła i dzieci najzwyczajniej w świecie nie znoszę. Co prawda sama wciąż zachowuję się wyjątkowo młodzieńczo i ludzie bardzo się dziwią, że mam powyżej 17stu lat(co mnie bardzo cieszy), ale to chyba nie do końca wypełnia dane sobie te kilka lat temu przyrzeczenie. Teraz inne rzeczy są ważne i mam inne priorytety w życiu. To takie dziwne i smutne za razem. Jednak w jakimś stopniu mnie cieszy. Właściwie jestem taka jak zawsze chciałam być, studiuję to co pragnęłam(po rocznym, wyjątkowo nieprzyjemnym "romansie" z parszywą farmacją) i nawet wróciłam do jazdy konnej po trzech latach przerwy. Do bloga raczej nie planuję, lecz widzę że wystukiwanie na klawiaturze tego co mi włókna nerwowe z zawartości czaszki do opuszków palców dostarczą sprawia mu niemałą przyjemność :)
Oj przypominają się stare czasy. Życie jest boskie!


Światopogląd mi się przekręcił. Studiowanie mnie pochłonęło. Jestem szczęśliwa. I zajęta egzystencją :)





FKB
TCP
Deviantart
Thaxllssillya ;*